Podróże

Podróż na własną rękę

Żyjemy w erze lotniczej. Łatwiej jest nam przemieszczać się pomiędzy krajami, a idąc dalej, również między kontynentami. Każdy z nas posiada różne preferencje. Jedni wolą pojechać do ciepłych krajów i cały swój wolny czas spędzić wylegując się na plaży, inni praktykują bardziej aktywne zwiedzanie — chodzenie po górach, uprawianie sportu itp. Preferencje dotyczą również tego, z kim wybieramy się w daną podróż. Czy wolimy mieć kogoś obok siebie, czy wolimy odbywać wojaże na własną rękę? Zarówno pierwszy, jak i drugi sposób ma swoje zalety. Coraz częściej spotyka się jednak ludzi, którzy decydują się na opcję nr 2. No właśnie dlaczego?


Wybierając samotną podróż, jednocześnie decydujemy się na bycie z samym sobą. Mamy czas na rozmyślania, okazję do tego, aby zastanowić się nad własnym życiem, ale również, aby eksplorować dane miejsce w sposób, który nam odpowiada. Stajemy się panami własnego czasu. To my wybieramy, co chcemy zwiedzać i czy chcemy robić to niespiesznie, ciesząc się każdą chwilą i nie zważając na to, ile danego dnia zobaczymy. Sami możemy zdecydować, czy jednak nie poświęcić mniej czasu na daną atrakcję i udać się szybciej w koleje miejsce. Unikamy w ten sposób nieprzyjemnych kłótni, a jeśli coś po drodze pójdzie nie tak, możemy mieć pretensje tylko do siebie.

Samotna podróż jest także niebywałą okazją do walki z własnymi słabościami. Jesteśmy zdani tylko na siebie, ewentualnie na pomoc lokalnych mieszkańców, bądź innych turystów. Nierzadko walczymy z barierą językową, w przypadku napotkania jakiegoś niepowodzenia, sami musimy sobie z nim psychicznie poradzić.
Podróż na własną rękę jest również okazją do poznawania innych turystów (najczęściej będących tak jak my, w pojedynkę). Oczywiście, gdy podróżujemy z kimś, również możemy nawiązać znajomości. W przypadku samotnego podróżowania zaletą jest to, że spotykając na swojej ścieżce coraz to innych turystów, pobyt staje się mniej monotonny. Wyobraźmy sobie sytuację, kiedy wyjeżdżamy na 4 tygodnie np. do Ameryki Południowej. Przez pierwsze trzy dni jesteśmy sami, następnie poznajemy jakiegoś cudzoziemca i zwiedzamy z nim, kolejne dwa dni to znowu podróż w pojedynkę, po czym spotykamy inne towarzystwo. Taka podróż staje się bardziej kolorowa i różnorodna. Będąc samemu, często bardziej angażujemy się w taką znajomość, aniżeli podróżując z kompanem.

Jak widać, zalet samotnej eskapady jest sporo. Od wielu czynników zależy czy wybierzemy właśnie ten styl wędrówki. Będą miały na to wpływ okoliczności, nasz charakter, cel podróży. Jeżeli jednak już spróbujemy i się przełamiemy, to raz, że będziemy z siebie dumni, a dwa, że być może taki styl wojaży będzie nam bardziej odpowiadał.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *